4 myśli na temat “wreszcie jakaś dobra nowina.

  1. ;) Och! Zawsze Francja mi się z rozrywką kojarzy:) Jak tylko moje dziecko będzie dorosłe..to ja fruuu na południe. Nabędę maleńki domeczek na zadupiu prowansalskim i złapię jakąkolwiek sezonową robotę przy turystach na morzem. Żyć nie umierać. Dwa lata temu tak żyjącego kolesia poznaliśmy, życie po pięćdziesiątce może być pyszne.

      1. Morze morzu nie jest równe. Ja teraz też nad morzem i bardzo, bardzo pięknie u mnie jest i świeże krewetki i mule, ale morze z marzeń to to południowe…cieplutkie w październiku można w nim dupsko moczyć. Cóż… latorośl muszę wykształcić i na domek kilka elżbietek doskładać ale później już tylko praca na pół gwizdka i winko za 2 euroski prosto z winnicy. Alleluja i do przodu!

Możliwość komentowania jest wyłączona.