urzędy zaorzą Wisnę, Lato, Jesień. (a Zima nasza – ale bo zła.)

urzad-estetyzacji-miasta


ps.
a skoro nie na temat:

Pomyślcie Państwo przez chwilę. Kto tak naprawdę doprowadził do tego, że tzw. „krajami rozwiniętymi“ w świecie współczesnym rządzi – przed nikim i za nic nie odpowiedzialna – Święta Biurokracja?
Czy przypadkiem nie jest to EFEKT funkcjonowania tzw. „liberalnej demokracji“?
(…)
Porównajcie to z teorią i praktyką „liberalnej demokracji“. Teoretycznie – każdy ma prawo zabrać głos w dowolnej sprawie „publicznej“. W praktyce – niezależnie od wszelkich technicznych nowinek – biurokracja ZAWSZE będzie miała przewagę.

Koniec końców, „liberalna demokracja“, jeśli nawet nie jest już bigoteryjną „Tyranią Obyczaju“ – jak wiecowa „demokracja plemienna“ – to w każdym razie, z całą pewnością pozostaje „Tyranią Przeciętności“: ten tylko, kto skutecznie schlebia gustom najszerszej, więc – z definicji – najprymitywniejszej publiczności – może sprawować w „liberalnej demokracji“ władzę.

Na tym polega przewaga instytucjonalnego jedynowładztwa: w monarchii jest możliwym, iż w wyniku genowej loterii władzę obejmie jednostka wybitna. W demokracji – jest to, przynajmniej w warunkach pokojowych, w zasadzie – nie do pomyślenia.

Tylko bezprecedensowy w skali dziejowej dobrobyt, w którym WCIĄŻ się nurzamy jak świnie w błocie – pozwala nam kontynuować tak nieefektywny eksperyment ustrojowy…
(…)

    Piekło i Szatani
    Jacek Kobus

13 Odpowiedzi do “Urząd estetyzacji Miasta.”

  1. Cytat: „(…)down najgorszego sortu (…) – koniec cytatu.
    Życzę przyjemnego czytania rodzicom dzieci z Syndromem Downa – często „ludzi gorącego serca“.

    1. ja, Panie — tylko cytuję; a bo Sam to Durny jestem i się nie znam na Wielkim Świecie. (o hinach to już nawet nie wspominając, gdyż nie byłem nawet ani razu, jak to Tutejszy.)

      1. A ja – pan sobie wyobrazi – jako światowiec wielki, drogą dedukcji doszedłem sam do wniosku, że pan tylko cytuje. Jestem z siebie bardzo dumny.

  2. „Na strach pomaga wymarsz. Gdziekolwiek. W dal albo w siebie. Bo strach nie umie chodzić, umie tylko pełzać. Więc kiedyś wreszcie wyrusz. Możesz nie dojść do celu, zawrócić w pół drogi. I co z tego? Lepiej nawet błądzić, ale iść, niż stać w miejscu i dać się zeżreć ślimakom”. Fabian Błaszkiewicz

    ps. Ja Was Makuś kocham ogromnie od pierwszego kliknięcia i Waszą żone i syna i psy też kocham. Ale ostatnio strasznie „jedziesz” pułkownikiem Marqueza. Taka zawieszka weterana – Fuj! Nie pasuje do Ciebie.

  3. „Pomyślcie Państwo przez chwilę. Kto tak naprawdę doprowadził do tego, że tzw. „krajami rozwiniętymi“ w świecie współczesnym rządzi – przed nikim i za nic nie odpowiedzialna – Święta Biurokracja..?”

    Czytam i nie rozumiem. Jakby biurokracji nie było w systemach autorytarnych.

    Jakby biurokracji nie było za PRL-u.

    Skoro marzy się komuś jedynowładztwo to wspomnę o przesławnej biurokracji w CK Austrii(!) i w Rosji carskiej.
    „w monar­chii jest moż­li­wym, iż w wyniku geno­wej lote­rii wła­dzę obej­mie jed­nostka wybitna.”

    Podobnie jak osoby o II <=90. Krzywa Gaussa jest nieubłagana. Szanse są minimalne.

    1. ja tylko cytuję…

      Odpowiedź na to pytanie przynosi opublikowany w tym roku artykuł ekonomistów Małgorzaty Guzowskiej i Tomasza Strąka z Uniwersytetu Szczecińskiego, którzy na podstawie analizy sprawozdań z wykonania ustawy budżetowej policzyli liczbę pracowników państwowej sfery budżetowej, zwanych potocznie urzędnikami.

      W 2002 r., pierwszym roku objętym analizą, tych osób było 425 tys. Silny wzrost o około 40 tys. nastąpił w 2003 r., potem za czasów rządów PiS była stabilizacja, liczba urzędników w latach 2005–2007 nawet spadła o 500 osób. To pokazuje, że nieprawdziwe jest dość powszechne stwierdzenie, że powodem dramatycznego wzrostu liczby urzędników jest członkostwo Polski w Unii Europejskiej. Silny wzrost nastąpił dopiero za czasów rządów Platformy Obywatelskiej, w latach 2008–2011 liczba urzędników wzrosła do 510 tys., czyli o 70 tys.

      Analiza nie obejmuje 2012 i 2013 r. Te dane pokazują, jak postępuje rozwój polskiej gospodarki za czasów rządów Sami Wiecie Kogo. Nowy dług w relacji do PKB jest zaciągany tak samo szybko jak za Gierka, ale jednocześnie silnie maleje liczba miejsc pracy w przemyśle (o 5 proc.) i jeszcze silniej rośnie liczba urzędników (o ponad 10 proc.)

  4. Przeczytałem: „Pomyślcie państwo przez chwilę”, dalej mi się nie chciało, potem jeszcze: „Piekło i Szatani” – Janek Kubas. Za długi wpis, pozdrawiam.

Komentarze są wyłączone.