Co jest zresztą… Tak: blogi się też już skończyły, skoro cytuję – z f-booka:

Marian Neveselý
I pomyśleć: ponad 40 lat temu zamknięty tam w popularnym wariatkowie cierpliwie uzasadniałem wojsku moją nieprzydatność. I gdybym sobie wtedy pomyślał, że nieopodal, przy tej samej ulicy Rod [Stewart] zagra koncert, który nic mnie nie będzie obchodził, to bym zwariował.

    makowski
    Panie! ja to miałem niedawno (1 Maja nb.) jak mijałem peron we Frankfurt an der Oder… 25 lat wcześniej, w ’88, mnie tam takie grenszuce (Pan wie, Kogo mam na myśli) wysadziły; i 25 lat tam nie byłem…

ww-voo-voo-rock-shadows-7

…………………
taki to mój Bild-Wörterbuch.
…………………
a na zdjęciu: voo voo z tamtego czasu; a bo akurat jechałem na ich koncert w berlinie (d.) Zach. jako tzw. członek (tak trzeba było w Pagarcie mówić; i na granicy) grupy.
oni pojechali samochodem jakimś, ja nie mogłem: to Pociągiem.
a że miałem Paszport tzw. Pagartowski (bodaj zielony – zielone były „prywatne”; a niebieskie – „służbowe”; a „Pagartowskie” były kundlami: miały ten kolor, co prywatne; ale w środku wbitą literę „S”. Nie, nie od „solidarność”
– tylko od „służbowy” właśnie.
a Enerdowcy bywali złośliwi. to był duży koncert, Bryan Adams chyba, ktoś jeszcze… i Voo Voo, na dokładkę.
i oni wiedzieli, po co jadę – a sami nie mogli.
no to: Verboten.
i już.
…………………
a teraz, w 2013, nikt nawet mego Dowodu Os. nie chciał oglądać.
i myśmy to wszystko widzieli, (niektórzy) przeżyli – i nikogo, poza nami, to dziś nie obchodzi.
…………………
no, są jeszcze Muzea W Budowie.
ale ich zadanie jest chyba bliższe jednak temu, co NRD chciało wybudować: Szczęśliwemu Społeczeństwu.
…………………
i wysadzili mnie tam, na Obcym peronie, nakazując powrót. w języku Enerdowski nakazując, choć świetnie polski znali, większość. jak to na granicy.
i tyle.
Okrągła 25. Rocznica (wysadzenia).
jakoś teraz: w maju, czerwcu…
i Nic.
(nawet Orderu. o Emeryturze nie wspominając, bo po co psuć powietrze.)
…………………
a ten projekt: skany z BildWörterbuch (polsko-Enerdowski)… był, ale nikogo (też). no to.

18 Odpowiedzi do “Czas wszystko zmienia; ver. 2.0”

  1. Pan się do ZBoWiDu zglosi – będą wypłacali represjonowanym odszkodowania

    1. toż wołam i wołam: DAJCIE ORDERY… i nic. zawsze Obok trafiają.

      1. Pan go zaprojektuje i pokaże w następnym wpisie. Ja zrobię i wręczę. I będzie przynajmniej śmiesznie.

        1. już to zrobiłem (= lata temu, tak ok. 2006?). gdzieś mam — i jak znajdę = to wstawię. raz jeszcze.
          Ładny był: z Barbie, sierpem i młotem.

    1. Kazałem. (i długo to trwało, zanim uzyskaliśmy ten 100% analogowy efekt ;)

        1. Tak: „ja wiżu t’jebja nawskros’…” (= technologią Radzieckiego rentgena.)

    1. A Co?!? było się Sługusem Reżymu… (ale za krótko, żebym dziś był Kimś Ważnym niestety.)

        1. Ten mnie nie chce, niestety. (A mnie tak – ten Patos Nowych Czasów…)

            1. …o ile dożyję (= nie umarłszy wcześniej z Głodu und / or / oder Vqrvienia & Frustracji.)

                1. jakby wawel byl na kartki… albo przynajmniej: Losowanie. mialbym Szansę. a tak? zawsze kolejka chętnych dłuższa, niż Karawan.

Komentarze są wyłączone.