Leipzig: 1.Mai 2013.


(co jest oczywiście aktem 2gim [a w sumie 1szym, bo 1 Maja. wszystko pomieszałem, jak zwykle…].)

………………….
no, dobra: 3 słowa. może 6.

    Lipsk – cudny. (na oko oraz ±2 [w sumie] dni [½ + 1 + ½ = 2]) – oraz normalny. znaczy: Ludzie życzliwi, choć (na oko) nie tacy (statystycznie, bo: wiadomo…) Bogaci, jak (= też statystycznie czyli na oko) w (np.) berlinie… no i fragmenty, jak z kreuzbergu, z lat 80. aż żal, że nie idzie tam pomieszkać, tak z pół roku, rok…
    (no bo co to za bzdura: Turystyka. wpadasz jak po ogień, nic nie widzisz, tylko centrum – dalej strach chodzić, prawda? – knajpy, Muzeum może jakieś… no, sztuka… [od: sztuczność oczywi.])
    ………………….
    a Spotkanie? nie mnie oceniać; ale — ponad 2h. w gardle zasycha od mówienia – a na 3ch (2.Mai oczywi.) mieliśmy to rozłożone przecież…
    (Panowie, Meine Herren: vielen Dank. mam za co.)
    ………………….
    znaczy: ja jako Rote Gitarren — czyli strzępy i bebechy peerelu na gościnnych występach w enerde.
    ………………….
    a gdy Alexander Pehlemann puszczał Peerel-muzykę ze (swoich: sic! ja nie mam…) LP’s — no, wzruszenie. i nawet te dźwięki się wydają lepsze, w tamtych okolicznościach — niż wtedy, kiedyś = w Kraju. zabawne.
    Siekiera międzynarodowa, po latach (wiekach prawie).

← Poprzedni wpis

Następny wpis →

28 komentarzy

  1. euro collapse

    A frekwencja dopisała? Autografy pan rozdał? Dziewczęta wciąż tak samo ochocze (= jak w eNeRDe)?
    trochę więcej konkretów…

    • makowski

      a Pan, panie euro to już się tak z-Europeizowałeś, że sądzisz, iż ja = jaki Eurourzędnik jaki? albo PL-parlamentarzysta przynajmniej… i 2h (+ ½) bym do Pustej Sali nadawał? no, jestem trochę Próżny; ale nie aż tak…
      (a co do Enerde to się nie wypowiem, bogdyż tylko raz byłem, ledwie 3h — a i to = Nielegalnie. reszta przejazdem, no to. ach, i jeszcze we frankfurcie nad tą, no: oder — mnie grenszuce ddrowscy wysadzili. to 2gi raz; ale bez sexu.)

      • fieloryb

        Koleżanki mamy mojej, żeby jej uprzyjemnić przejazd zadekowały sweterek dziecięcy w czajniku podczas wyjazdu z NRD.

        Miał być raj komunistyczny na pokaz a skończyło się smutno zwykłym kapitalistycznym krachem i społecznym przewracaniem muru. Smutne i śmieszne, bo gdyby towarzysze enerdowcy dobrze pomyśleli i poszli częściowo jugosłowiańskim tropem niezależności kontrolowanej… Może NRD trwałoby nadal a mielibyśmy sąsiada z innej epoki za zachodnią granicą.

        Nie poszło tak i nie ma co dalej gdybać. Najciekawsze, że historia znów zatacza koło. Możemy być do wyboru racjonowanymi komunistami, liberałami – co tam kto chce.

        A i tak na 1.-dno wychodzi…

        • mr makowski

          „gdyby towa­rzy­sze ener­dowcy dobrze pomy­śleli…” – a mogli? moim zd. — nie mogli; a jak juz mogli — to właśnie sie enerde skończyła… (= przyszły inne Dyrektywy und Priorytety, z innych Opcji; też.)

          • fieloryb

            mogli mogli… ale nie mieli takiej intencji: władza polega na zdobyciu oraz utrzymaniu władzy.

            najpierw władzę trzymali ludzie radzieccy a z nimi o pewnych kwestiach nie można było dyskutować
            władzę trzymała (od środka kręgosłupa) też ideologia

            na sam koniec władzy nie miał nikt, ale jak wiadomo natura (ciągnie wilka…) i nie znosi próżni

            podstawowym problemem był brak elementu spajającego krytyków systemu enerdowskiego,
            element się wykruszył przy pomocy kolein historii i hitlerowsko-komunistycznej nawalanki

            • mr makowski

              to prawda: władza deprawuje, a Absolutna = absolutnie. ale 1dnak tito (tfu!) spróbował; a Ci — nie…
              Dlaczego?
              (nadgorliwość jest gorsza od…?)

              • fieloryb

                Niekoniecznie, niekoniecznie. On był Słowianin. W dodatku pomieszany biologicznie i kulturowo Serb: wchodnio-południowy, więc z całym bagażem i kulturowym zapleczem nauk pobranych od bliskowschodnich (tureckich) sąsiadów.

                Obrazki:
                1. orkiestra chorwacka na scenie. Piękne brzmienie, jak z małego austriackiego zegarka: raz-dwa-trzy-raz-dwa-trzy…
                2. Szukałem dziś e-książki. Porządne i praworządne google podało mi miliony adresów sklepów. Oparty na wyszukiwarkach zachodniojęzycznych również.
                Książkę już mam, tylko, że zachodni e-sklep nie obsługuje mojej lokalizacji.
                ciekawostki:
                a) dopiero użycie zaawansowanych form wyszukiwania dało niską, akceptowalną cenę
                b) amerykańskie biblioteki oferują wersję audio od ręki. przypuszczam, że wystarczy tam mieszkać i zarejestrować się. Książkę można odsłuchać, czytaną przez autorkę
                Kiedy z ciekawości wklepałem adres powszechnie używanej rosyjskiej wyszukiwarki dostałem stronę z wynikami od razu. Do wyboru 3000 linków. Na stronie wszystkie dostępne e-formaty.

                Gdyby chcieć porównać to do postaci Tito dochodzimy do ciekawych kulturowych wniosków:
                Zachód się nie dzieli, Zachód najpierw sprzedaje.
                Wschód jak może to się dzieli, jak nie może i jest przymuszany to spuszcza wpi*(%$ol…
                Ot – cała różnica, podejście do biznesu.

                • fieloryb

                  Najlepiej wychodzą na tym mieszkańcy USA. Tyle tylko, że to rozleniwia. A książek naukowych i technicznych raczej na audiobookach nie wydają…

                • makowski

                  u-Ogólnienie oczywiście; ale — generalnie: tak. z tym, że (może) to podział na Katolickie / Protestanckie jest…
                  (+ Prawosławie i te de.)

                  • fieloryb

                    Niech Pan przywola tu piramide Maslowa i spyta mnie o wnioski.

                  • fieloryb

                    Co z Chinami? To też Wschód.

                    Mówimy o krajach w których religią panującą był realny Komunizm.

                    Mówimy o rzeczach podstawowych, prostych i trudnozbywalnych. Niezależnych od panującego systemu politycznego.
                    Wschód jest bardziej nastawiony na społęczność, społeczeństwo a Zachód indywidualistyczny. Ot cała zagadka:
                    Dalej to już wiadomo:
                    „Kto chce przywrócić komunizm, ten nie ma rozumu. Kto go nie żałuje, ten nie ma serca”.

                    Władimir Putin

                    • makowski

                      putin-srutin. (to chyba tyle, co Ja {+ mogę}.)

    • mr makowski

      po Liberalni, po liberalni – a kak niet: to w Tjurmu…
      – miał mawiać Pewien car do ministrów, gdy mu doniesiono, że w rosji = nie ma liberalizmu.

      • fieloryb

        Oczy-wiście, że mamy rząd liberalny. Każdy byłby liberalny jeśli miałby tak wielką przewagę nad konkurentami gospodarczymi, jak nasz ulubiony [w skrócie=(na)rząd).

        Należy tylko pamiętać o prostej zasadzie, że Barany(ów) się goli a nie prowadzi na rzeź. W odróżnieniu od tych spokojnych przeżuwaczy ludzie mogą zawsze dojść do wniosku, że (na)rząd się transplantuje na inny.

        • mr makowski

          (i Po Wtórzę: Acht und achtzig Liberalen und Vaterland, Du bist verloren — albo jakoś tak, gdyz mnie sie myli.)

          • fieloryb

            Eeee tam. Doświadczenie przeczy wnioskom. Pan Józek od lat jest liberałem. Zapierdala na czarno aż miło: Polska, Niemcy, potem trochę w Holandii, GB. Pan Józek nawet nie wie, że ma liberalne poglądy. Pan Józek ma pełno kasy: odłożone na emeryturę też. Pracować lubi, ale na wszelki wypadek…

            Panów Józków coraz mniej w Polsce bo na Zachodzie lepiej płacą, ale praktyka potwierdza i przeczy Pana wnioskom.

            • mr makowski

              Najwięcej osób przyjeżdża z Polski i jest to sytuacja niezmienna od kilku lat. W ubiegłym roku wyemigrowało do Niemiec 176 tys. Polaków. Na drugim miejscu są Rumuni (116 tys.) i Bułgarzy (59 tys.).
              Polacy ciągną do Niemiec

              • fieloryb

                Wrócą. Jak zaczną tutaj widzieć szansę.

                • fieloryb

                  My jeszcze tego nie widzimy, ale jeśli Europa wylezie z kryzysu i zakończy się ściema z problemami (bo prawdziwego kryzysu przecież nie ma, jest problem z zerami na kontach bankowych), to rola państwa narodowego jako takiego ulegnie osłabieniu.

                • makowski

                  jaś nie doczekał…
                  (+ polonia w argentynie.)
                  30% (może) wróci. 30 = sie zmarnuje. a 30 (40) zostanie; i wsiąknie…
                  ot, taka Nowoczesna Wielka Wędrówka Ludów; jak po upadku imperium rzymskiego (itp.)

  2. fieloryb

    „putinsrutin”
    zeby to jeszcze smieszne bylo… jak nie ma sie co powiedziec to konczy sie na obelgach.

    dlanas komunizm oznaczal zniewolenie, dla czlowieka z przyslowiowego buszu oznaczal niebywaly wzrost zamoznosci i bezpieczenstwa na etapie jednego pokolenia. dla tego tak wielu entuzjastow radzieckosci pozostalo w dawnym ZSRR. Czlowiek z buszu dostal elektryfikacje, jedzenie i cieple buty. jak sie postaral, dostal nawet klimatyzacje…

    • makowski

      oj, Panie… oj, wiem, że nie dla wszystkich było to zniewolenie; szczególnie na początku (1944-50… 52,53… może) Postęp to postęp.
      a i w uzbekistanie spotkałem (1974) Uzbeków, niechętnych (łagodnie mówiąc) Ruskim (= kommunizmowi), którzy jednak mówili:
      „ale przed Rewolucją [= okupacją sowiecką] to w taszkiencie wodociągu nie było…”
      (i co z tego, ze na pietrze w hotelu — była ubikacja; a na kolejnym piętrze = prysznic? nic; tylko trzeba było z piętra na piętro latać…

      • makowski

        (a co do „putina” — polecam krzywą ekspansji Rosji w czasach nowożytnych; kogośtam. taka sama, jak Krzywa Kondratiewa prawie. Sovietsoida znaczy.)

        • fieloryb

          nie ma w internacie…;)

          • makowski

            Jest, bo Stamtąd pamiętam ;–) ale też nie mogę znaleźć. chyba był link — do oryginału — w jakiejś grupie dyskusyjnej na „historycy org”.