Wbrew pozorom czytamy więcej niż kiedykolwiek w historii. Z danych udostępnionych przez SocialBakers wynika, że w Polsce konto na Facebooku ma już 8,3 miliona osób, a w 2011 roku statystyczny Polak wysłał 1352 smsy (prawdopodobnie podobną liczbę otrzymał). Samo przejrzenie zawartości serwisu społecznościowego, skrzynki pocztowej i nowych wiadomości w telefonie… spełnia stosowane w ankietach kryterium artykułu dłuższego niż 3 strony tekstu. Czytamy, ale czytamy inaczej. To książka umarła.
(…)
Książka w sieci rozpuszcza się w hipertekście. Zmienia się w nieskończoną liczbę znaków, z których każdy odsyła do kolejnego. Książka traci ciało. I nie chodzi tu jedynie o materializację intertekstu ani antycypowane przez literaturę postmodernizmu eksperymenty na otwartym ciele książki: wielość początków i zakończeń, ogród o rozwidlających się ścieżkach możliwych narracji…

    Książka po książce

Ewa Stusińska

(za: School of Form; facebook)

22 Odpowiedzi do “„Książka traci ciało.””

  1. To jeszcze coś o ilości wybuchów w Smoleńsku poproszę, też równie prawdziwe mondre.
    Książka umarła. Pan wpadnie, zabiorę pana do księgarni, popatrzy pan na ulicy na ludzi siedzących i czytających książki, na ławkach, przy stolikach, wszędzie. I to papierowe.

    1. to Wydrążeni Ludzie (hollow men po Waszemu). Alas!
      oni się tym żywią, Pan popatrzy uważnie.
      oni tylko udają, że czytają: a konsumują.
      po cichu.
      Tyle Książek sie wydrukowało — i gdzie one? świat by przysypały… a tak: zjedzą, wysrają… i nowe Książki rosną, na nawozie.
      umysłowym.

        1. Panie: już sama nazwa …biblioteka” — jest jakaś dziwna…
          (a może nawet i fideistyczna.)
          no to może po Waszemu:

          Does this spell the doom of the physical book? Certainly not immediately, and perhaps not at all. What it does mean is that the book business will go through a transformation in the next decade or so more profound than any it has seen since Gutenberg introduced printing from moveable type in the 1450s.

          Physical books will surely become much rarer in the marketplace
          The End of the Book?

            1. to raczej nie tak: a (raczej) jak Szewc, który zabija Szewca.
              znaczy: tanie Hińskie szeffce — zabiły Naszego.
              offszem: kilku jeszcze żyje — ale co to za życie: wyłącznie Stare, Biedne buty naprawiać; a nie — robić nowe…

  2. Przy-puszczam, że Pan MRM został przyciągnięty przez treść cytatu, który obrazuje jego sposób pracy z tekstem.

    Pan Balls ma inny sposób pracy, więc inaczej widzi rzeczy-istność(d. rzeczywistość).

    Ciekawe, ciekawe…

    1. Przypuszczenie, graniczące z Pewnością — gdyż każdy szuka ideologii, coby potwierdzała Słuszność (raz-na-Zawsze) Wybranej Drogi.
      Wzorem Wiadomym po Dążając.

    1. Ja? ja staram się Rzyć-jak-najmniej.
      mało z domu wychodzę; a jeśli — to do Lasu. we środek, gdzie Luc Kości najmniej, albo i wcale.
      no to jeszcze jakoś (?) nie oszalałem.
      (jako ten, spszeproszeniem, Szopen i Hałer.)

  3. Bo wszędzie nienowocześnie ino w Kraju Raju najbardziej światowo. Same nowoczesne rzeczy pod niebo szkłem i stalom błyszczące ino nic dla ludzi – bo oni tylko by w dyrechtory chciały.

    1. i to Prawda jest, bogdyż jesteśmy Zieloną Wsypą, Nadjeżdą europy.
      i to od Nas przyjdzie wybawienie; z męki (= kappitalizmu). gdy Nasz Nowy Bohnarodowy — wskoczy przez płot do Korporacji. jakiejś.
      palikot np.
      albo inna nowicka wanda, co nie chciała Premii, bo nie w markach.

Komentarze są wyłączone.