no to inaczej, niż rząd (tzw.). jakikolwiek, dodam; bo podobno (+ niejasno piszę). Ja (wiadomo). zawsze tylko Ja.



…………………………………
a więc skoro obiecałem; i to na dodatek marynistyczne

Jego pobyt w Berlinie skończył się jednak porażką, na skutek bojkotu jego wykładów przez zwolenników Hegla, który w tym samym czasie zdobywał coraz większą popularność. W końcu, zniechęcony, wrócił do Frankfurtu w roku 1831, uciekając przed panującą epidemią cholery. We Frankfurcie do końca życia pędził żywot odludka, żyjąc z majątku odziedziczonego po ojcu.

ach, co za szczęśliwe życie.
…………………………………
(ale dziś damy – wbrew Obietnicy niewyborczej – tylko 1dną Rękawiczkę. jako Narót und Jednostka [d. Die Welt als Wille und Vorstellung] = musimy Oszczędzać. choć nie ma po co, na odludziu, jakim.)
…………………………………
ps.
1.
wszystkie Wilki są nasze
2.

pajeczaki
bardzo radosny beton, wręcz roztańczony

    betko
    beton utuli do snu miliony

al.phileo
trzeba przewartościować domy z betonu

    makowski
    …gdy już Wolną Miłość szlag trafił

joe
na wolną nie ma czasu

tak, deficyty motywacyjne. oto, czego potrzeba Narodowi: Mniej MO.
(a więcej „Ty” i „o, Wacji”.)
…………………………………
i dlatego też – Tylko Jedna Rękawiczka.
na razie i do czasu.
…………………………………
3.

Samotny marynarz pozna swą syrenkę…
Mam 21 lat, studiuje i pracuje, nie mam czasu na szuaknie tej odpowiedniej po pubach. Moze któraś chce poznać młdego, wysportowanego marynarza

jako Wyobrażenie.

18 Odpowiedzi do “zamknięte, lecz obiecałem Rękawiczki.”

    1. Prawda? ja też o tym poważnie myślałem; prawie w ogóle Go w domu nie ma, cisza, spokój… a ta kasa, ta Baltona…

      Józef Cukier (f-book)
      Myślę, że w szpitalu psychiatrycznym znajdę zrozumienie…

      1. ja się nie wiem i znam.
        (to się wypowiem.)
        Nigdy.
        (+ Naród = już Tu był; a społeczeństwo = też. w XVI wieku, ale za to ze 100 lat prawie. i Bolsze niebudjet. każdy ma w Rzyciu 1dną szansę; nawet, jak tego nie widzi. Ja = nie widzę.)

    1. (Powiem Panu w zaufaniu: tylko niech pan nikomu nie powtarza: [dziś] mamw Dupie Polaków. nic z nich nie będzie [d. Znas]. i masz Pan mniej niż 30, no: 33 = to jedź Pan stąd. gdziekolwiek, byle daleko…] nawet z tej całej, wyż. cyt. brygady = niewiele jest… no, 1dna płyta, z l. 80. XX w. czyli: grrówno.)

      1. Dla mnie to są rozmowy humorystyczne.

        Nigdzie nie jadę bo, czy Niemiec lub Holender albo inny Francuz przyjeżdża do Polski w celu ułożenia sobie życia? Rzadko.

        Polacy ruszyli na Zachód za groszem. I bardzo dobrze, mam więcej propozycji pracy. Potem się okazało, że lepiej zostać. I tak wyszło.

        Szkoda tylko, że wszyscy znajomi jakich miałem się porozjeżdżali. Kobiety! Kobiet mało znajomych.

Komentarze są wyłączone.