Malgorzata Machowska (na f-bóku)
Nie , no, – jednak palnę – szkoda gdy ktoś odchodzi – rodzina, znajomi mają poczucie sieroctwa i to trzeba przyjąć z powaga i uszanować godność bliźnich, ale nie wmawiajcie mi nagle, że Zembaty wielkim poetą był. Całe moje życie nie mogłam mu darować jak paprał Cohena
ano.
(a pod koniec życia twierdził, że śpiewa bluesa… no, tak.)
wszyscy umrzemy — i to pocieszające; gdyż i ja = kiedyś będę Wielki (bez mleka). i Ty – co cieszy mniej.







szczerbaty
w prosektorium najprzyjemniej jest nad ranem…
makowski
niezależnie od uzależnień.
makowski
(oczywiście f-bók; gdyż nikt już nie używa blogów [„niezależnych”]…)
Harry Balls
Pani Małgosiu nie paprał Cohena po prostu niepotrzebnie go śpiewał.
A ludzie starzy do dzisiaj powtarzają dowcipy z „Poszepszyńskich”.
Wejszło do pokolenia, a to już coś.
makowski
tak, ten Wymóg, coby (każdy) Genialny — był genialny Zawsze i we wszystkim. (albo Zdolny; gdyż mnie się myli Bez Przerwy.)
Harry Balls
a może po prostu część historii bez oceniania zdolności i IQ?
makowski
nie da się. zawsze wszystko porównujemy; ot, choćby (= głównie) do siebie… (aletak: tak się powinno…)
joe
ale -JAK tłumaczył…
makowski
i może powinien na tym poprzestać; ale: kto z Nas — wytrzyma na 1dnym etacie…
makowski
rzeszholera: znów muszę z f-bóka kopy-i-pejstować:
Harry Balls
Jak można „geniusz” porównywać?
makowski
Demokratycznie: ilością ;)
Harry Balls
Na kilogramy chyba lepiej.