Forma, tylko.

Liczenie strat jest najsmutniejszą z prac. Jak zauważył Aldo Leopold, „Jedną z kar edukacji ekologicznej jest to, że osoba wyedukowana żyje w świecie ran”. Większość ludzi nie dostrzega koszmarów cywilizacji i nie czuje ran, bo zarażona jest ignorancją.
(…)
W przeciwieństwie do biologów, inżynierowie i dyrektorzy korporacji są w szponach nałogu „naprawiania”, który wyklucza rozumienie. (…) Patriarchowie uznawani przez społeczeństwo za „zwycięzców” dyskredytują nawet strategiczne wycofanie. Na najpoważniejsze urojenia cierpią ci, którzy zatracają się w błędnym przekonaniu, że możemy zbudować mechanizm ucieczki przed wyginięciem.

    Guy McPherson „Znaczenie biologii ochrony środowiska

za: Blog exignoranta