Początek i od razu koniec wybitnego poematu z XXI w.

mego.

jest szósta nad ranem
kobieta ze smartfonem
i w szpilkach
świeci w ciemności
październik
(a) ulica jest pusta
a droga jest prosta
jak cośtam cośtam

(koniec.)
mr m.


ps.
Świat szybko wypełnia się zombiakami, co dzień nowe dowody (a ten nadesłał Pan Roman S. z dalekiej obczyzny.)

Prosecutors in Brazil’s biggest city have opened an inquiry into a controversial plan to feed poorer citizens and schoolchildren with a flour made out of food close to its sell-by date that critics have described as “human pet food”.

a rano, w PL telewizji jakiejś, Pani (jakaś) zachwalała kupno apartamentów w hiszpanii, nad morzem, nie: to nie była reklama, a opowieść. jak to ona, za namową Męża, się zdecydowała; zabierając tylko szczoteczkę do zębów „…bo tam jest wszystko…”
tylko Milion cośtam cośtam, na nasze, no: jak barszcz.
dobranoc Państwu, żryjcie dalej w spokoju
mr m.

4 myśli na temat “Początek i od razu koniec wybitnego poematu z XXI w.

Dodaj komentarz