Wyprzedawanie pamięci.

    „…warszawski festiwal kapeluszy, ul. mysia 3…”
    …to wydarzenia promujące zarówno polskich projektantów i artystów, jak również tradycję, kulturę i sztukę.



i tak, z rana (tv). Mysia.

(mr m.) – Miałem te 15 lat i „przyszywaną” kuzynkę. Jej matka ukończyła historię sztuki; a pracowała w Cenzurze. Kuzynka, w moim wieku prawie, miała narzeczonego, studenta. On chodził z kolegami pod Cenzurę na Mysią…

(w marcu 1968 – mr m.)

…i krzyczeli: precz z cenzurą!
Ona z nimi, też krzyczała. A w głowie, jak później mówiła – taka myśl: a jeśli… A jak naprawdę? Gdzie matka będzie pracować?

Obok…” str. 68, przypadkowo zresztą ten nr; ale.
(i „Państwo Nikt…” str. 277, uzupełnienie niejako)

tak: najpierw ją zbierasz, bez wyobraźni. później cośtam wyprzedajesz.

był też wiersz carla sandburga („Wiersze z Chicago”? nie pamiętam…), jakoś tak szedł na końcu, z pamięci cytuję, no to.

Kapelusze: opowiedzcie mi o swoich marzeniach

mr m.