14 myśli na temat “„Dokąd jedziemy”

      1. Żartowniś z Pana.

        Swoją drogą – ciekawostka, że duży może więcej, ale mały dokładniej. Jestem po telefonie do naj… jednej z największych firm informatycznych na świecie. Takiej z której produktami każdy przeciętny użyszkodnik musiał się zetknąć. Niektórzy wręcz nie używają nic innego przez całe swoje informatyczne życie. Zdaje się, że znalazłem (drobny, ale…) błąd w ich flagowym produkcie. Stopień skomplikowania kontaktu przewyższył moją cierpliwość. Rozłączyłem się i sam znalazłem obejście w czasie krótszym, niż cała ta niepotrzebna rozmowa.

        Porównując do powyższego – ile pracy włożono by zbudować nam coś, co – zdaje się – przybiera pozory klimatyzowanego piekiełka? Kto lub co jest przyczyną? Materia? System wymyślony przez ludzi?? Nie ma co – te pytania są tendencyjne…

        1. winne są Cele: nieumiarkowane oddzielenie Pracy od (1% całego) Kapitału — przez niewidzialne bariery z procedur. (no, taka Neomasonerja, znaczy.)

          1. Chciwość podniesiona do nieskończoności? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że można być tak darwinistycznym…
            Na sam koniec – wszak na raz możemy wypić łyk wody, zjeść jeden kęs, ubierać jedną koszulę…

              1. „Jak kapitalizm to kapitalizm
                jesteśmy wielcy byliśmy mali
                pierwszą brygadę w radiu nadali
                jakąś ulicę przemianowali
                Jak kapitalizm to kapitalizm
                Żyda z Ubekiem w lesie złapali
                kościół podobno chcieli podpalić
                aż strach pomyśleć co będzie dalej”

      1. Ekranik dodatkowy lub mokra szmatka po monitorze i spoko. Wczoraj odpaliłem takiego 17-calowca…

Możliwość komentowania jest wyłączona.