15 myśli na temat “czy pamiętasz swój pierwszy raz?

        1. Pożyczka to zawsze uzależnienie od instytucji/osoby.

          Kredyt inwestycyjny, dla rozwoju biznesu obarczony jest ryzykiem.

          Podobnie jeśli chodzi o kredyt „na przejedzenie”. Moim zdaniem bardziej ryzykowny, bo będący symptomem kiepskiego stanu finansów w ogóle. Nie polecam.

          Problemem ogólnym i najważniejszym jest zawsze sprawa płynności finansowej płatnika=wysokość raty, nieoczekiwane wypadki losowe, rolowanie długu. Zabezpieczeniem (ułomnym) jest w takim wypadku ubezpieczenie kredytu pobierane przez bank/instytucję. Z tego co się orientuję ubezpieczenia kredytu są w naszym kraju niemal obowiązkowe, ale skoro są proponowane przez bank, to zawsze ich zadaniem jest ochrona finansów tegoż bardziej niż dobre samopoczucie klienta,

          1. trudno mi o tym pisać, bo nie mam argumentów (moja f-ma padła, nieważne dlaczego), ale w mojej dzielnicy dawnej (żoliborz, WSM, przedwojenna spółdzielczość. itd…) „od zawsze” mocne było przeświadczenie, że trzeba za własne … w gruncie rzeczy antypaństwowe przeświadczenie.
            (+ banki też, niech się […].)

            1. No widzi Pan. Niby Ci spółdzielcy to tacy socjaliści a jednak (liberalnie?) Lubili Wolność Gospodarczą.

              1. ależ właśnie tak! (większość ;–) właśnie układam o tym Dłuższą Opowieść, jak zdążę – przed Śmiercą, bo ja powoli pracuję niestety – to się ta prawda Objawi.
                (po raz kolejny, ale 1szy raz = po mojemu.)

                1. Pan lubi cytaty to ja zacytuję. Uwaga, cytat jest długi i bez źródła:

                  Przykład Niemiec, najbliższy i najbardziej reprezentatywny. Duży kraj, obecnie pierwsza gospodarka świata, zaczynał po wojnie z kompletnie rozwalonym przemysłem, zburzonymi miastami i utraconym kawałem terytorium. Ale zaczynał z takim samym modelem jaki jest tam do dziś czyli społecznej gospodarce rynkowej (Soziale Marktwirtschaft to oficjalna nazwa).

                  ‚Celem społecznej gospodarki rynkowej nie jest znalezienie złotego środka pomiędzy kapitalizmem a socjalizmem, ale takie gospodarowanie w ramach wolnorynkowego systemu gospodarczego, aby utrzymać wysoki wzrost gospodarczy, niski wskaźnik inflacji oraz niski poziom bezrobocia przy jednoczesnym zapewnieniu dobrych warunków pracy, systemie zabezpieczeń socjalnych i dostarczania dóbr publicznych na wysokim poziomie. W celu realizacji tej koncepcji państwo ingeruje w gospodarkę odpowiednią polityką konkurencji i uzupełniania rynku, oraz tworzy politykę socjalną i podziałowa’

                    1. Ekonomia jest nauką ‚miękką’ i ‚twardą’ jednocześnie. Z jednej strony jest o miękkich, zrobionych z mięsa ludziach a z drugiej opiera się o twarde stany kont i zawartość portfela. Mówiąc inaczej o polskim katolicyzmie też twierdzono, że uchronił nasz system bankowy przed upadkiem (po Grecji). I co? I nic – Są miękkie i twarde wskaźniki. Ale ja wierzę najbardziej tym twardym – umiesz? masz? rozumiesz? osiągnąłeś?…

                  1. Więc to opluwane państwo jednak jakoś działa.

                    A rynek nie jest samoregulującym się perpetum mobile, które funkcjonuje i nagradza wszystkich uczciwych, mądrych kupców.

                    Widać to od jakiegoś czasu w głosach ‚medium’, nurtu środka ekonomicznego: Neoliberalizm nie dał rady. Okazało się, (o ile dobrze rozumiem) że bez koniecznych regulacji (które zostały usunięte lub ich nie było) dokonano dzięki niewiedzy większości, transferu gotówki do bogatszych (wskaźnik Giniego).

                    Żart polegał na tym, że w socjaliźmie żarówkę wkręca 5. Ludzi a w liberaliźmie wkręca ją niewidzialna ręka rynku…

                    1. czy „państwo” działa — nie wiem. Społeczeństwo — tak, ono działa, lepiej, gorzej, tu czy tam (może „dzięki”, może „mimo”).
                      ale — ja przynajmniej — dziś widzę, ze to „państwo” w sensie XIX-towiecznym = to już istnieje tylko w korei Płn. może jeszcze nowa zelandia ale nie sądzę.
                      istnieją Korporacje. a po to, aby mogły sprzedawać (Nam + produkty + Uslugi) = muszą utrzymywac Panstwa. tak przynajmniej (jeszcze) sadzą, p. Irak, Afganistan…
                      ale czy to bedzie Wiecznie? nie sadzę. automatyzacja nadchodzi…

Możliwość komentowania jest wyłączona.