wreszcie wiem: (też) byłem Agentem moskwy, ps. Klossow.

Jak Komsomoł szukał wspólnego języka z subkulturami



voo-voo-JP-V700-oo2mod-mn2

A tera leci reszta:
(cyt.)

Jak narodziła się koncepcja kontrolowania zbuntowanej, subkulturowej młodzieży w PRL? W 1988 r. Aleksander Oskin, sekretarz ambasady ZSRS w Warszawie, udzielił wywiadu tygodnikowi „Zarzewie”, w którym radził komunistycznym młodzieżówkom, jak postępować z subkulturami. Rozważał: „Do komitetu Komsomołu przychodzi grupa muzyków i mówi: chcemy powołać klub heavy-metalowy”. Zdaniem Oskina może się zdarzyć, że za biurkiem w organizacji siedzieć będzie biurokrata, który ich przegoni: „Jeśli sami znajdą piwnicę, tworzą nieformalny klub >>metalistów< < (tak przetłumaczyła to słowo redakcja – przyp. PL), oklejają go plakatami, informacjami o zespołach, gromadzą płyty i nagrania. Nikt dokładnie nie wie, skąd to wszystko zdobywają. Słuchają muzyki z różnych źródeł. Na przykład zachodnich radiostacji. A te (...) przeplatają muzykę tekstami czysto politycznymi”. By do tego nie dopuścić, należy „znaleźć z takimi grupami wspólny język” i „wypracować formy współpracy”. Oskin to postać niewątpliwie nietuzinkowa. „Trybuna” w latach 90. obwołała go „jednym z trzech wybitnych szpiegów radzieckich w Polsce”. Z nadania Moskwy „opiekował się” on polskimi komunistycznymi organizacjami młodzieżowymi. Luzacka radiowa Trójka, Rozgłośnia Harcerska, kontrolowane festiwale – wszystko to była realizacja koncepcji Moskwy… (…) Tekst ukazał się w miesięczniku „Nowe Państwo”, numer 1 (83)/2013

(kon. cyt.)

uff.
Młodszym czytelnikom przypominam, że to (m.in.) grupa Voo Voo rozpropagowała Jerzego Owsiaka. (+ Janek Pospieszalski, na zdjęciu z Dowodem: chińskim ręcznikiem.)
no, spiseg.

Ludzie to debile.
[mr m.]

7 myśli na temat “wreszcie wiem: (też) byłem Agentem moskwy, ps. Klossow.

  1. Pan tak wszystko do siebie… Niepotrzebnie. Dywagacje na temat ruskich mocno pojechane, ale trzeba przyznac ze lans owsika z mlynuszka w tvp to byla inzynieria spoleczna plus ta cala orkiestra. A to ze chlestowskie towarzystwo dzieli na tych swoich i obcych to pan zdaje sie tez juz wie.

    1. pani aanne: a DO KOGO mam brać — jak Ja to pamiętam? Wszystkich tej Tragedji – znam… a nawet brałem Udział? no, nie idzie inaczej, jak mnie piszą (np.) tak „tylko świnie siedzą w jarocinie” albo „.na rzecz Wrogów robicie…” (i to jeszcze w 1981. ha!)
      ps.
      a owsiak? tag jest, w tem blogu, można sprawdzić. ja tam wszystko wyśpiewam, jak to Rzołnież Radziecki na festiwalu w kołobrzegu.

    1. Generalnie: tak. ale jak byłem na koncercie Metalliki to mi się podobało, choć wolę boba dylana.

Możliwość komentowania jest wyłączona.