to My niepotrzebnie sprawiamy kłopoty: Władzy kochanej, PKP, partii, rządowi…

Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei regularnie pojawiają się tam, by upominać niesfornych ludzi. W akcjach wykorzystuje się nawet mobilne centra obserwacji z kamerami i noktowizorami.

(a Rękawiczka bez związku. choć: Obywatel zgubił — niesforny. ukarać.)

Przy ul. ks. Meiera w Krakowie „dzikie” przejście jest szczególnie niebezpieczne, bo nasyp i tunel ograniczają widoczność. Sokiści mają to miejsce na oku i bloczki mandatowe w pogotowiu.

Bezpartyjny bloczek wspierania Rządu.

rózowa-203

19 myśli na temat “to My niepotrzebnie sprawiamy kłopoty: Władzy kochanej, PKP, partii, rządowi…

  1. Szybki pociąg to z KRK->WAW jeździł też za komuny (może nawet trochę szybszy) i ludzie łazili, a biedny SOK nie miał noktowizorów ani centrów mobilnego karania. I dzięki temu czasem mięso do sklepu rzucili, a teraz kiełbasa z samym papierem toaletowym w środku.

    1. Pan nie narzeka, zobacz Pan jak zdolna jest brytyjska wladza. W 2009r ze wzgledu na kolejowy burdel wywolany przez prywatyzowanie koleji nazad musiano znacjonalizowac niektore odcinki , uporzadkowano za forse podatnika und pasazera… I dzis podano ze od stycznia wschodnia kolej zmieni nazwe bo przejmuje ja virgin czyli w prywtne lapki sira Bransona trafi publiczna kasa bo ta nacjonalizacja nie mogla sie jeszcze zwrocic i ofkors sie nie zwrocila. Bez przetargu konsultacji itp itd. Ja tez bym jakas kolej w dzierzawe wziela, mogla by byc nawet mazowiecka ale mi nie chca dac.

        1. Porównywać się nie należy ale wiedzieć że są gorsi nie zaszkodzi.
          To co się dzieje na rynku kolejowym w GB to przechodzi ludzkie pojęcie. Nie w sensie braku toalet czy wygody siodełka, ale długodystansowych połączeń kolejowych. Co odcinek to inny właściciel, koszt biletu za odcinek 700km dla mojej mini rodziny wyniósł ponad 800funtów! Glacialami w Szwajcarii między lodowcami sporo taniej przejechaliśmy, a jakie widoki!
          Znam Francuza który po przyjeździe do GB zakupił bilet i wsiadł na dobrej trasie i stacji ale do innego „prowajdera” (bo nie wiedział że mogą być różni) i kosztowało go to 1000 funtów grzywny plus wysiadka na najbliższej stacji bo się głupek z konduktorem kłócił że przecież ma bilet. Dla kogoś z Europy to kompletny szok.

          1. I jeszcze – bilet kolejowy z Bristolu do Londyn Paddington dla 2 osób + psa kosztuje ok. £200 + koszt dojazdu do Bristolu (27 mil i opłata za parking). Taksówka do londynu w obie strony spod domu to wydatek £250 i zawiezie w Londynie gdzie się chce.

        1. 70%? A i tak jak podały główne media dla „dobra pasażerów” to co znacjonalizowano w 2009r na nowo się prywatyzuje w 2014;) Każda władza tylko sobie rzepkę skrobie. A władzy potrzebni są emigranci nawet na chłopców do popychania i bicia więc nikt nas nie wyrzuci. Zresztą trzeba uczyć się od żydowskiej międzynarodowej awangardy…kilka paszportów i działalność gospodarcza i można mieszkać gdzie się chce lub… gdzie komu wygodniej.

          ps. Wczoraj w poparciu dla protestów w Ferguson w Londynie ludzie protestowali i nieśli slogany „One solution revolution!” Kilka dni temu Ruch Anonimus próbował w centrum Londynu rozbić obóz taki jak był w NYC, ale tu są tak okamerowani że się niestety nie udało. W 2011r ulice Londynu płonęły, może dożyjemy rewolucji choć BBC tego zapewne nie pokarze.

            1. Tak, tak Pani Popiołkowa. Nie żebym się z cudzego nieszczęścia cieszyła ale jak BBC podała info o zamachu na synagogę w Jerozolimie to z niej wynikało ze na miejscu zginęli Amerykanie i Brytyjczyk a w szpitalu zmarł policjant Izraelczyk. W pierwszym odruchu myślę turyści… ale za chwilę pan dziennikarz dodał że to nie byli jak ja myślałam turyści tylko rabini. Za tych rabinów-tyrystów to teraz miejscowe arabstwo będzie miało do już istniejącej segregacji w autobusach puryfikację etniczną. Jakoś na dniach Kneset ma przegłosować zmianę i znieść drugi język urzędowy (arabski).. Zostanie tylko jidysz. Zniknie podwójne nazewnictwo a w przyszłym roku w izraelskich szkołach przestaną uczyć arabskiego.

          1. Nie, oni na służbę mają hindusów i irlanczyków. My im nie jesteśmy potrzebni do niczego.
            Mój dziadek był sierżantem RAF i tak go wywalili.

            1. Drogi Panie rozśmieszę Pana do łez, ale irlandczycy a tym bardziej hindusi wyszli z mody. W Londynie Hindusów i owszem najazd ale teraz to głownie tych bogatych co się osiedlają na zasadzie działalności gospodarczej mój mąż dla takich pracuje. Jadą wyłącznie na kontraktach rządowych, bo są mocno zblatowani z władzą. Struktura firmy:
              – 90% kadry zarządzającej to Hindusi, 10% reszta świata
              -90% kadry wykonawczej to Anglosasi, 10% reszta świata.
              A najmodniejsza jest teraz służba to dwujęzyczna. W Londynie biała niania z wyższym wykształceniem plus native francuski będąc od 7.30 do 17.30 w pracy przez 5 dni w tygodniu – pensja netto na start 650 funtów za tydzień, miesięcznie 2600. Jeśli się Pani sprawdzi to po okresie próbnym podwyżka, tak mi proponowała Pani z agencji pracy dla frankofonów;))))))

              ps. Niech jedno z Was wystąpi o obywatelstwo. Przestanie się Pan stresować.

              1. Za krótko na paszport.
                Pani nie widzi tych normalnych hindusów z południa Indii. Służbą zawsze byli irlandczycy – tą wyższą bo białą.
                Niania to co innego. Niedaleko mnie jest college (drogi) kształcący nianie nawet w sztukach samoobrony. Po ukończeniu mają dziewczyny zagwarantowaną pracę nie za nędzne 2600 miesięcznie i przede wszystkim u arystokracji (nie tylko – Princess Anne, the Duchess of York, Mick Jagger, and a host of US and Japanese business families in London).
                http://en.wikipedia.org/wiki/Norland_College
                http://cl.ly/image/0q0G3X0f1W0S/_DSF0635.jpg

                1. oj, bo Spamu (w języku Waszym głównie zresztą, znaczy: języku Imperjum) strasznie dużo wpada to i maszyna warjuje…

                2. Tak ma Pan racje, te przebierankowe angielskie nianie za niewolnictwo wiecej dostaja. Praca ktora mi proponowano byla dla sira i byla zwyklym etatem, niestety lepiej platnym niz etat w ksiegowosci.

                  Ps. Sir dzieci swoich nie lubi i przygotowuje je do emigracji w Szwajcarii.

Możliwość komentowania jest wyłączona.