Komedia pralnicza (© st. lem)

– Wie pan, widziałem w ZSRR ludzi, którzy ponosili dużo większe wyrzeczenia, żeby drukować samizdat bez wiedzy KGB.
Ale ilu ich było?
– Wystarczająco wielu.
Nie sądzę. Komunizm nie upadł dlatego, że paru dysydentów drukowało samizdat, tylko dlatego, że był ekonomicznie niewydajny.

    „Wyzwoli nas zmywarka”
    Eben Moglen / Wojciech Orliński

7 thoughts on “Komedia pralnicza (© st. lem)

  1. Harry Balls

    Dokładnie Panie Orliński – pan jest z Polski – prawicowy -lewicowiec korporacyjny.

    „Moja praca polega na jeżdżeniu po świecie, pańska – na jeżdżeniu po Polsce. Ja się spotykam z ludźmi z bardzo różnych grup społecznych, pan – z ludźmi, którymi interesują się media. Ci ludzie, owszem, zadają takie pytania, jakie pan lubi zadawać. A kto za to zapłaci, a kto się tym zajmie, a ile za to dostanę Ja tymczasem spotykam się w różnych krajach, często biedniejszych od Polski, z różnymi ludźmi, nierzadko biedniejszymi od pana. To są ludzie, którzy często naprawdę nie wiedzą, kiedy się będą mogli najeść do syta. I wie pan, co oni mówią, kiedy im opowiadam o projekcie Freedom Box? Nie pytają: a ile mi za to chcecie zapłacić? Pytają: jak możemy pomóc?”

    1. fieloryb

      „Ja nie wierzę w ludzką potrzebę aktywności. Kiedyś, kiedy jeszcze mi się chciało gadać z tego typu ludźmi, flejmowałem na pcoa na temat nietrafności metafory Erika Raymonda z katedrą i bazarem. Moim zdaniem, większość użytkowników komputerów wybiera nie katedrę i nie bazar, tylko restaurację” (W.O. na swoim blogu, rozwijający wywiad podany powyżej)

      1. mr makowski

        proszę mję nie napuszczać na WO, proszę…
        (cyt.)
        (…)
        makow­ski
        Panie, Pano­wie i Wy, kol. Orliń­ski:
        też nie podzie­lam „stra­chu przed inwi­gi­la­cją” (to rodzaj para­noi, jak nie­fa­chowo sądzę)
         – ale nie wyle­waj­cie Służb z kąpielą. od tego one są, coby zbie­rać infor­ma­cje.
        (Nie trzeba do tej wie­dzy Orwella, wystar­czy „Pamięt­nik zna­le­ziony w wan­nie” st. lema). oni („ONI”) zbie­rają wszystko; ten typ tak ma.)
        a że z tego „wszyst­kiego” = nie­wiele wynika… cóż.
        już od dawna wia­domo, że FAKTÓW = jest Za Dużo. gorzej z interpretacjami.
        (kon. cyt.)

        1. fieloryb

          Ja nie napuszczam. Umieściłem jeno fragment z ciekawą metaforą dla podtrzymania rozmowy.

  2. los_burakos

    Jak tam meta-fora, prędzej meta – jemu wszystko sie kojarzy z restauracją i klasą średnią, hehe…