za Ostatni (grosz, który) gasi światło.

— Firma brytyjska zaoferowała zdecydowanie najniższą cenę. Mennica Polska obniżyła swoją ofertę, ale nadal jest ona mniej konkurencyjna niż propozycja firmy z Wielkiej Brytanii. Negocjacje trwają — mówi nasz rozmówca.

    NBP chce bić grosze u królowej Elżbiety

slimak-krolewska-gora-20-1-2013

(a obrazek — tradycyjnie bez związku. tzw. ślimak na górze królewskiej w gdańsku-wrzeszczu. ot, taka robota bez sensu.)

28 myśli na temat “za Ostatni (grosz, który) gasi światło.

  1. bo ja, proszę Pana Makowskiego, nie mogę się przyzwyczaić do tej zmiany (tej zmiany) – poprzednia estetyka bliższa była architekturze graficznej NON-STOP, które było w moich latach szkolnych czymś na miarę supernovej dla astronoma, a obecna estetyka jest taka… no taka… jakaś taka… elektroniczna, kafelkowa, tak to zwą, trendy kul (nie mylić z kulem) i dżezi. meganowoczesna. to nie to jednak.
    załączam przysiady i pozostaję nieutulony

    1. dzięki. myślę. nie mam czasu. (i czy to ważne? chyba nie ;–) tylko Forma, już była — jak każda.

  2. dawno Pani nie było ;–)
    mnie się też nie podoba. ale: może muszę się pomęczyć, jeszcze chwilę.
    aby zrozumieć.
    (= dokąd zmierzamy.)

  3. Tak słyszałem ale przez przypadek bo w TVP Info od rana znowusz lecoom Gilem. Moja rada jest taka żeby wszystkie końcówki cen zaokrąglić ustawowo do 10 groszy i tych miedziaków nie bić.

  4. Jakiś przekręt z tymi groszówkami jest. Nie tak dawno w UK mówiono o konieczności likwidacji pensów, bo koszt ich produkcji jest wyższy od ich nominalnej wartości. Ale tak jak w PL i tu względy polityczne i psychologiczne zapewne trzymają pensy przy życiu. A swoją drogą ciekawe jest jak się królewskiej mennicy może opłacać „bić” groszówki skoro na pensach ma stratę. Cóż cuda gospodarcze kapitalistycznej gospodarki to prawdziwe cuda! Kilka dni temu w Kent sprzedano za 1 funta czynne(funkcjonujące) lotnisko wraz z całą infrastrukturą. Niestety szczęśliwym nabywcą nie byłam ani ja ani nikt z mojej rodziny;)

    ps. Drogi gospodarzu, jak się gospodarz z „pracom” ogarnie to proszę żeby gospodarz „pogrzebał” w blogu, bo coś się chyba wzięło i zepsuło i mało czytelne jest dla mnie czyli mocno starszej młodzieży.

  5. Niech mi Pan tego nie robi! To jedyne miejsce w sieci do którego regularnie bez musu i z prawdziwą przyjemnością zaglądam po smaczki.

  6. nie chcem, ale (chyba) muszem… mam dośc, wszystkiego. mam […xx] lat i wokół Dupę. i co z tego, ze jestem Młody i Zdrowy — kiedy niebogaty? no, Dupa…

  7. Napisałam koment. A później trach mózg zazgrzytał.
    Jak pisał jeden z mędrców:” Ta, która kocha, ale nie podziwia, wcale nie kocha”. A artyści ludzie wrażliwi… W sumie rozumiem, to naturalna potrzeba być podziwianym. Ale które piętro wyższe kochać czy podziwiać? Wiem, wiem, Jedno nie wyklucza drugiego ale i jedno nie implikuje drugiego. Reasumując: „kocham Pana Panie Sułku” ale nie zawsze podziwiam, bo tak i już.

  8. Kiedy drukowano(?) pierwsze, nowe dowody plastikowe dowody osobiste na Węgrzech po pewnym czasie okazało się, że tamtejsze służby specjalne skorzystały z okazji, wyposażając swoich agentów w polskie „obywatelstwo”.

  9. kochać jak to łatwo zajeżyć / jeżu jak się cieszę / polak węgier dwa drukanki / jeżu nalej mi do szklanki…

  10. Ostatnio na koncercie jeden człowiek śpiewał „kurwa jak tu pięknie, mało dupa nie pęknie” Myślę, że uniwersalne ;) ps. nie wiem czy dobrze napisałam, bo nic nie widzę ;D

  11. zara: a cache w przeglądarce Pani czyściła? nie… no to czemu się dziwić ;–) zmieniałem kolory w trakcie, zapewne Państwo weszliście, maszyna Durna, robi tylko, co jej każą, zapamiętała…

Możliwość komentowania jest wyłączona.