Panie, Panowie: bez jaj.

Dziś wyjątkowo.
albowiem od lat (niektórzy) moi Serdeczni znajomi (ponoć są gdzieś tacy) — martwią się i nawołują, abym nie Lenił (+ się) — i zaczął robić (cyt.) Coś pożytecznego (oxymoron?). no to mówię, znaczy: pokazuję – robię. a i Wy = możecie.
otóż: idzie Pani jesień. będą żołędzie, kasztany (i inne spadające). no to:
A. zbieramy;
B. idziemy do Lasu;
C. wtykamy gdziebądź, a najlepiej w rozpadający się stary tenten po wyciętym czy innym padłym Drzewie;
D. czekamy rok, dwa, trzy – i idziemy ocenić efekt.

drzewo-nowe-z-kasztana-2013-650

a oto i efekt, jeden z kilku, może: wielu — już Tutejszy & mój: 2 lata temu prawie wstawiony do Lasu.
Panie, Panowie: bez jaj. nie marnujcie czasu na Sztukę — czy inne dyrdymały. do Lasu.

ps.
w innych porach roku też jest co wsadzać w Las. ot, taka Miłość.

i dobranoc Państwu.

19 thoughts on “Panie, Panowie: bez jaj.

  1. euro collapse

    Ale żeby tak żołądź… w spróchniały pieniek? Bez jaj! To gwaut na pszyrodzie (a. pszyrodzeniu)

    1. mr makowski

      nie jjem Mjęsa (a już na pewno Fjepszowego: prapradziadek był pono Tatar, moze to dlatego: Pan wie: wieprzowina, islam, terroryzm…)

        1. mr makowski

          + ub (rytualnie).
          ps.

            ~Bart
            Zamknięte – źle. Otworzyli – źle. Komunikatów nie ma – krzyk. Komunikaty są – rzygać się chce niektórym.
            Oj jakie to polskie tak sobie ponarzekać. Żałośni jesteście.
            Nie chcesz – nie jedź. Nie chcesz kawy – nie bierz.
            Ale przestańcie „szczekać” z każdego powodu. Naprawdę nie macie nic do roboty?

          O normalną Polskę drogi Panie. Bez robienia z ludzi głupków i debili. Co ta kawa miała znaczyc i piękne słowa na peronie a no to że referendum sie zbliża. Gdyby nie to nikt by nie pił kawka, HGW nie była by rano w metrze itp.
          Ruszcie głową proszę.
          (…)

            ~skacowany
            Wracam rano po balecie, zaczyna mnie suszyć, a ona z wyskakuje z kawą zamiast browara.
  2. aanne

    Bardzo intratne zajęcie. Praca to tylko składnik kosztów uzyskania przychodu. Koszty powinny być najniższe inaczej praca się nie opłaca.

        1. mr makowski

          prawda, choć Niecała (20%). po południu, ale że w Lesie ciemno, Partizanten und Goue Baby… no, bez flesza jakoś… niepewnie.